Przesyt sprawami książki jest, z punktu widzenia magistratu Krakowa, faktem. W końcu nie należy przesadzać z nieustannym podkreślaniem i wmawianiem ludziom, że akurat w Krakowie książki, pisarze i literackie imprezy to jakiś szczególny rys miasta. Na szczęście sytuacja się nieco unormowała: Czesław Miłosz nie żyje. Stanisław Lem nie żyje, Sławomir Mrożek wyjechał, Wisława Szymborska w ogóle nie lubi się udzielać...
czytaj więcej