Czy na tytuł króla spamu najbardziej zasłużył ten, kto musi odsiedzieć najdłuższy wyrok, czy ten kto uniknął "wypoczynku" w placówkach penitencjarnych? Czy wyznacznikiem "królewskiej" reputacji powinna być wysokość zysków czerpanych ze spamowania czy raczej kwoty odszkodowań, wpłacanych na rzecz poszkodowanych spółek? Jedno jest pewne - spamowanie to intratny biznes, ale niewielu spamerów może w tej dziedzinie wykazać się prawdziwymi sukcesami. Poniżej znajdziecie zestawienie pretendentów do miana "króla spamu", którym się... udało(?).
czytaj więcej